W ciągu ostatnich 100 lat spożycie cukru wzrosło bardzo gwałtownie. Na początku XX wieku spożywaliśmy średnio 3 kg cukru na rok. Dziś, szacuje się że roczne spożycie cukru wynosi aż 100 kg na jedną osobę! Nic dziwnego że mamy epidemię cukrzycy i chorób nowotworowych. Oczywiście cukier to nie tylko ten biały kryształ dorzucany do herbaty czy kawy. Cukier ładowany jest dzisiaj wszędzie – do pieczywa, gotowych produktów, musztardy, ketchupu, sosów. Oprócz cukru stołowego (sacharozy) mamy na rynku całą masę słodzików. I wcale nie są to zdrowe zamienniki. Skutki spożywania słodzików są naprawdę przerażające. Niestety – uzależnienie od cukru to dziś problem na skalę masową. Niektórzy po prostu nie są w stanie z niego zrezygnować. Dlaczego?


   Cukier włącza w mózgu sygnały odpowiadające za przyjemność i emocję, a w zamian oferuje pozbawione wartości odżywczej przysmaki, sztucznie wzbogacane smakowo, które nie włączają nam w mózgu ośrodka sytości, przez co mamy skłonności do przejadania się. Produkty sztucznie dosładzane zaburzają nam gospodarkę hormonalną, wywołują insulino oporność i leptynooporność – czyli sprawiają, że nasza trzustka staje się mocno przepracowana, aż w końcu traci zdolność do wytwarzania insuliny – i mamy cukrzycę typu II.

   Słodkie produkty prowadzą do zaburzeń w obrębie jelit, powodują ich rozszczelnienie, przez co cierpi nasz układ odpornościowy (90% odporności znajduje się w jelitach). W efekcie wszelkiego rodzaju patogeny przenikają przez barierę błony śluzowej jelit i dostają się do krwiobiegu i panoszą się po naszym organizmie, powodując przewlekłe infekcje. Z kolei infekcje te wywołują układowy stan zapalny, który może prowadzić do rozwoju chorób autoimmunologicznych albo nowotworów. Problem w tym, że taki układowy stan zapalny przez wiele lat nie daje specyficznych objawów. Mogą to być bóle głowy od czasu do czasu, czasem bóle stawów, albo po prostu gorsze samopoczucie.

  O ile cukier przysparza nam wielu problemów, to sztuczne słodziki są jeszcze gorsze. Zostały one zaprojektowane tak, aby dostarczać nam słodką bombę o sile przewyższającej wszystko, co możemy spotkać w naturze. Aspartam jest 300 razy słodszy niż cukier. Sacharyna jest 700 razy słodsza niż cukier. Te produkty stymulują nasz mózg zdecydowanie bardziej i wywołują znacznie większe uzależnienie. Zapewniają taki i poczucie nagrody, jakiego nie doświadczaliśmy nigdy wcześniej – przez 2,6 mln lat istnienia ludzkości. To właśnie to pobudzenie ośrodka nagrody sprawia, że przestajemy doceniać smak naturalnego i nie przetworzonego jedzenia – zatraciliśmy naturalny instynkt jedzenia. O wiele bardziej wolimy iść do chińskiej knajpy, która oferuje dosładzane sosy wzbogacone masą uzależniającej chemii niż przygotować kawałek mięsa z warzywami w domu – nie smakuje nam to tak samo i nie pobudza tych samych ośrodków w mózgu.

  Cukier zaburza nam metabolizm w stopniu znacznie większym niż jakakolwiek inna substancja. Wywołuje gwałtowne skoki glukozy we krwi, o z kolei przyczynia się do wydzielania coraz większych ilości insuliny i z czasem prowadzi do oporności komórek na insulinę. Nadmiar cukru zostaje przekształcony w trójglicerydy, które odkładają się w postaci tkanki tłuszczowej. Uzależnienie od cukru jest dużym stresorem w organizmie. Brak słodyczy podnosi nam kortyzol –hormon stresu, który z kolei zwiększa poziom glukozy we krwi. Powstaje błędne koło, które z czasem doprowadzi nas do zespołu metabolicznego i cukrzycy typu II.


    Cukru powinniśmy więc unikać w każdej postaci – słodzików, miodu, syropu z agawy, syropu klonowego – to wszystko działa tak samo – ma tylko inne modne nazwy. Jedyną dopuszczalną formą cukru jest ten naturalny zawarty w owocach.