Kleszcz – niewielki, pozornie niegroźny pajęczak może być nosicielem bardzo niebezpiecznych patogenów. Szacuje się, że nawet co 3 kleszcz może być zarażony boreliozą, babeszjozą, czy bartonellozą. Każdego roku w Polsce odnotowuje się około 3,6 tysięcy przypadków zachorowań na boreliozę. Aby uniknąć niebezpiecznych powikłań, należy jak najszybciej zdiagnozować patogen. Złotym standardem diagnostycznym stają się badania DNA.


    Do najczęstszych chorób wywoływanych przez kleszcze należy borelioza. Sprawcą tej jakże groźnej choroby jest Borrelia burgdorferi. Do najczęstszych objawów boreliozy zaliczyć można: rumień wokół miejsca ugryzienia, gorączkę, a także osłabienie mięśni i stawów. Czasem jednak rumień nie występuje, za to pojawiają się objawy nieswoiste, które zależą przede wszystkim od umiejscowienia bakterii w organizmie. Mogą to być bóle głowy, zaburzenia widzenia, pamięci i koordynacji. Objawy te często nie są pozwiązywane przez lekarzy z boreliozą, dlatego diagnostyka tej choroby zostaje opóźniona. Czasem od zarażenia boreliozą do zdiagnozowania choroby mija nawet kilka-kilkanaście lat!

    Kolejnym chorobotwórczym pierwotniakiem, który przenosi się na ludzi poprzez kleszcze jest Babesia divergens – sprawca babeszjozy. Babeszjoza to choroba przypominająca malarię – pasożyty atakują czerwone krwinki, przez co dochodzi do hemolizy. Chory cierpi na gorączkę, osłabienie, które może prowadzić do anoreksji. Na szczególnie groźny przebieg choroby narażone są osoby o obniżonej odporności – małe dzieci, chorzy na AIDS, osoby starsze, pacjenci po chemioterapii.

    Kleszcze mogą być także żywicielami bakterii o nazwie Bartonella henselae, która wywołuje bartonellozę. Jest ona wewnątrzkomórkowym pasożytem, który atakuje czerwone krwinki. Choroba początkowo przebiega bezobjawowo. Dopiero po kilku tygodniach pojawia się zwykle wysoka gorączka, powiększone węzły chłonne, bóle głowy, podbrzusza i ogólne osłabienia. Nieleczone zakażenia są bardzo niebezpieczne, ponieważ mogą doprowadzić do zapalenia mózgu lub serca.

    Jak najprościej zbadać się na obecność tych wszystkich schorzeń? Najlepszym i pewnym sposobem jest zbadanie samego winnego – czyli kleszcza. W tym celu umieszczamy kleszcza na zwilżonym płatku kosmetycznym i zapakowujemy w szczelną folię lub torebkę, a następnie wysyłamy do laboratorium. Wyniki otrzymujemy szybko, dzięki czemu możemy rozpocząć skuteczną kurację zanim pojawią się pierwsze objawy.

      Zastosowanie wczesnej i skutecznej kuracji pozwala na uniknięcie wielu powikłań nieleczonej boreliozy, czy innych chorób odkleszczowych. Trudna diagnostyka boreliozy metodami standardowymi często sprawia, że lekarze stosują wiele nieskutecznych antybiotyków, które nie tylko znacząco osłabiają nasz organizm, ale także przyczyniają się do antybiotykooporności patogenów w naszym ciele. Osłabiona zostaje także nasza pożyteczna flora bakteryjna, która spełnia wiele korzystnych funkcji w tj. trawienie, eliminacja toksyn, czy wytwarzanie endogennej serotoniny. Zastosowanie szybkiej i skutecznej terapii celowanej w konkretny patogen pozwala uniknąć skutków nieprawidłowego leczenia.