Kurkuma – inaczej: ostryż długi – to roślina niezwykle popularna w kulturze wschodu. Wykorzystywana jest nie tylko w kuchni, ale także jako lek o wielu zastosowaniach. Jej właściwości lecznicze odkryto już ponad 5000 lat temu. Stosowano ją jako środek odkażający i znieczulający rany, jako lekarstwo na stany zapalne, a nawet jako maseczkę upiększającą do twarzy. Dziś wiadomo jednak, że to nie koniec zalet jakie posiada kurkuma. Wiele badań na całym świecie wskazuje, ze kurkuma może być wykorzystywana do walki z nowotworami.

     

       Stan zapalny to dynamiczny proces, który ma na celu pobudzenie naszego układu immunologicznego. Gdy nasze komórki odpornościowe przy pomocy odpowiednich cytokin zwalczą przyczynę np. infekcję wirusową – stan zapalny ulega wyciszeniu. Czasem jednak na skutek długo trwającego stresu, stan zapalny może utrzymywać się nienaturalnie długo – co jest powodem uszkodzeń tkanek, a nawet nowotworów. Za rozwój stanu zapalnego odpowiada między innymi cząsteczka NF-kB. Aktywuje ona geny związane z przeżyciem komórek, wzrostem, a także z inicjowaniem stanu zapalnego.

    Działanie przeciwnowotworowe kurkuminy uwarunkowane jest przede wszystkim jej zdolnością do hamowania reakcji zapalnej. Niefizjologiczny, długo utrzymujący się stan zapalny może być punktem wyjścia do transformacji nowotworowej. Wspomniany wyżej czynnik NF-kB oddziałuje na 150 różnych białek związanych z przeżyciem komórki, z podziałami i reakcją na stres. Kurkuma w naturalny sposób hamuje aktywacje tego czynnika. Dla porównania – chemioterapeutyki stosowane w konwencjonalnym leczeniu indukują ekspresję NF-kB, co potwierdziły liczne badania. Tak więc coś, co ma nas leczyć, może w efekcie nie tylko wspomóc rozwój nowotworu, ale także uczynić go odpornym na leczenie.

    Aby zniszczyć komórki nowotworowe trzeba skierować je na ścieżkę prowadzącą do programowanej śmierci komórkowej – apoptozy. Wyróżniamy dwa podstawowe szlaki apoptozy: wewnętrzny i zewnętrzny. Szlak zewnętrzny przebiega z udziałem receptorów śmierci, z rodziny TNFR. Połączenie tych receptorów z odpowiednimi cząsteczkami (ligandami) sprawia, ze sygnał przekazywany jest na domenę śmierci, co z kolei aktywuje białka zwane kaspazami, które doprowadzają do enzymatycznego rozpadu komórki. W przypadku szlaki wewnętrznego zaangażowane są mitochondria. Uwolnienie z nich cytochromu c zapoczątkowuje proces, który prowadzi do utworzenia tzw. apoptosomu – kompleksu białkowego, który uruchamia kaskadę reakcji niszczących organelle komórkowe.

    Kurkumina na zdolność do aktywowania zarówno szlaku wewnętrznego, jak i zewnętrznego apoptozy. Opublikowano już wyniki badań naukowych, które potwierdzają wpływ kurkumy na indukcję apoptozy w białaczkach, nowotworach piersi, płuc, prostaty, okrężnicy, nerek, wątroby, jajników. Dla przykładu – w komórkach czerniaka traktowanych kurkuminą dochodzi do aktywacji kaspazy 8 (szlak wewnętrzny). W komórkach raka żołądka zaobserwowano wzrost aktywności kaspazy 8 i 3.

    Przeciwnowotworowe działanie kurkumy jest obecnie sprawdzane w wielu testach klinicznych. Oczywiście pionierami w badaniach na kurkumie są Azjaci, którzy od lat stosują tą roślinę w leczeniu wielu schorzeń. Niestety – znaczna część badań prowadzonych na ludziach, opiera się na tzw. terapii skojarzonej – czyli na podawaniu kurkuminy wraz z chemioterapią. Mimo iż z dwojga złego jest to lepsze rozwiązanie, niż podawanie samej chemioterapii, to jednak minie sporo czasu, zanim medycyna powróci do korzeni i zacznie leczyć metodami naturalnymi.