Hasło „dieta cud” zwykle kojarzy nam się z szybkim sposobem na zrzucenie zbędnych kilogramów. Mimo iż otyłość to nadal spory problem społeczny i zapewne temat na osobny artykuł, to jednak znamy dziś całą masę sposobów jak z nią walczyć. Znacznie większym problemem w dzisiejszych czasach są nowotwory, na które mimo wielu lat badań, nadal nie ma skutecznego lekarstwa. W samym 2010 roku w Polsce liczba zgonów z powodu nowotworów złośliwych wśród mężczyzn wynosiła około 52 tys., a wśród kobiet - około 41 tys. Na każde 100 tys. polskiej populacji przypadają 132 zgony z tego powodu. Diagnostyka często jest późna, a rokowania złe. Posiadając jednak pewną wiedzę, możemy skutecznie bronić się przed rozwojem nowotworów, a w niektórych przypadkach nawet cofnąć ich rozwój. Wiele substancji o silnym działaniu przeciwnowotworowym występuje w produktach, które posiadamy w naszej kuchni, lub – jeżeli nie, są one bardzo łatwo dostępne. Wprowadzając większość z nich do naszej diety, możemy skutecznie bronić się przed rakiem. A lista tych produktów jest naprawdę długa...

    1. Kurkuma.

Curcuma longa to roślina rodem z południowej Azji, często wykorzystywana w kuchni. Jest jedną z przyprawbardzo wiele. Antynowotworowe właściwości zapewnia jej kurkumina. Potencjał antynowotworowy kurkuminy wynika z tego, że oddziałuje ona na różne mechanizmy przekazywania sygnałów komórkowych. Działa także ochronnie przeciwko różnym karcynogenom, czyli substancjom, które indukują powstawanie guzów. Szczególnie korzystne jej działanie zaobserwowano u pacjentów z nowotworami jelita grubego. W tym przypadku po podaniu kurkuminy stwierdzono ograniczoną przeżywalność komórek nowotworowych, zahamowanie ich podziałów, oraz blokowanie ich zdolności do przerzutów. Prowadzone są badania, w których kurkumina dodawana ma być do chemioterapii. Nie jest ona toksyczna, więc może znacząco zmniejszyć efekty uboczne chemioterapeutyków. Jednak nie czekajmy do czasu aż zaatakuje nas nowotwór, zacznijmy dodawać ją do naszych potraw już dziś! Bierzmy przykład z Hindusów, którzy spożywają średnio 1,5 – 2g kurkumy dziennie. Zapadają oni na raka płuc osiem razy rzadziej niż mieszkańcy krajów zachodnich, w tym: dziewięć razy rzadziej na raka okrężnicy, pięć razy rzadziej na raka piersi i dziesięć razy rzadziej na raka nerek. Oprócz właściwości antyrakowych, kurkuma także działa pozytywnie na nasz układ pokarmowy. Istnieją także doniesienia, że zapobiega chorobom neurodegeneracyjnym tj. Alzheimer. 


    1. Zielona herbata.
Pozytywne właściwości zielonej herbaty znane są nie od dziś. Za przeciwnowotworowe działanie jej odpowiadają katechiny – wyłapywacze wolnych rodników. Na szczególną uwagę zasługuje galusan epigallokatechiny. Wykazuje on działanie ochronne w stosunku do wielu substancji wywołujących m.in. nowotwory przełyku, wątroby, jelit, płuc i skóry. Nie tylko hamuje on rozwój komórek nowotworowych, ale również może kierować je na ścieżkę programowanej śmierci (tzw. apoptozy). Katechiny zielonej herbaty wpływają też na różnicowanie i podziały komórek tkanki tłuszczowej, zapobiegając tym samym rozwojowi otyłości. Polifenole zawarte w zielonej herbacie zapobiegają także próchnicy zębów. Pierwsze doniesienia na temat cudownego działania zielonej herbaty pochodzą z krajów azjatyckich (tj. Japonia i Chiny), gdzie tradycja picia zielonej herbaty jest elementem ich kultury od 2700 lat. Dlaczego zielona herbata, a nie np. czarna? Różnica między nimi wnika z odmiennych metod przechowywania liści po zbiorach. Przy przetwarzaniu zielonej herbaty proces utleniania jest zahamowany, gdyż świeże liście są krócej parzone. Dzięki temu zabiegowi niesfermentowana zielona herbata zachowuje większą ilość dobroczynnych katechin.


    1. Chilli – tzw. pieprz cayenne.
     Pieprz cayenne to prawdziwa perełka wśród przypraw, ponieważ zawiera całą masę korzystnych właściwości. Pomaga w walce z nadciśnieniem, leczy reumatyzm, przyspiesza także przemianę materii, przez co pomaga zrzucić zbędne kilogramy. Antynowotworowe działanie ma kapsaicyna – substancja odpowiadająca za ostry smak papryczki chili. Dlaczego po zjedzeniu piecze nas i pali? Działa ona na nocy-receptory (receptory bólowe), które rozmieszczone są w nabłonku jamy ustnej. Po zjedzeniu ostrej papryczki, kapsaicyna drażni je, przez co wywołuje uczucie pieczenia. Często słyszymy, że osoby cierpiące na wrzody żołądka powinny całkowicie unikać chilli i ostrych potraw. Jest to oczywiście mit! A jest zupełnie odwrotnie: kapsaicyna stymuluje komórki żołądka do wydzielania korzystnych soków trawiennych o działaniu bakteriobójczym i łagodzącym. Z ciekawostek warto wspomnieć, że kapsaicyna rozpuszcza się w alkoholu i w tłuszczach (w wodzie nie). Więc jeśli zdarzyłoby się Wam nieco przesadzić z przyprawą, dobrze jest popić tłustym mlekiem lub winem. Wracając do właściwości antynowotworowych. Badania naukowe wykazały, że niszczy ona mitochondria, które odpowiadają za podziały i rozrost komórek nowotworowych. Udowodniono również, że kapsaicyna hamuje angiogenezę, czyli powstawanie nowych naczyń krwionośnych, które ułatwiają przerzuty nowotworowe.  

  1. Cistus incanus (potocznie zwany czystkiem).
     W przeciwieństwie do poprzednich produktów, o „czystku” zapewne mało kto słyszał. W naturalnych warunkach roślina ta występuje w krajach Europy południowej, gdzie jej lecznicze właściwości były doceniane już w starożytności. Czystek to prawdziwa skarbnica polifenoli, czyli związków o działaniu antyoksydacyjnym, wspomagającym układ odpornościowy. Tak duże stężenie polifenoli pozwala cieszyć się zdrowiem i długim życiem. Opóźniają one procesy starzenia, a także wykazują działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i...oczywiście przeciwnowotworowe. Codzienne picie herbaty z czystka chroni przed najgroźniejszymi nowotworami tj. nowotwór płuc, żołądka, jelita grubego, prostaty, trzustki czy skóry. Zawiera on także najcenniejszą z witamin - witaminę P, która znacznie wspomaga przyswajanie witaminy C. Sprzyja kumulowaniu się jej w wielu narządach.  

  1. Probiotyki i prebiotyki.
   
     Probiotykami nazywamy żywe organizmy, które po spożyciu korzystnie wpływają na organizm gospodarza. Wpływ ten jest efektem zapewnienia przez bakterie probiotyczne odpowiedniej mikroflory bakteryjnej jelit. Działanie probiotyków wspomagają tzw. prebiotyki – związki stymulujące rozwój przyjaznych nam bakterii. Połączenie probiotyku z prebiotykiem określamy mianem symbiotyku. Coraz więcej doniesień naukowych wskazuje na dużą rolę probiotyków w zapobieganiu i leczeniu nowotworów jelit. Bakterie mlekowe mają zdolność do wiązania wielu karcynogenów, mogą też wytwarzać różne substancje przeciwnowotworowe. Korzystnym działaniem probiotyków jest wytwarzanie krótko-łańcuchowych kwasów tłuszczowych tj. kwas masłowy i maślany, które działają bezpośrednio na na geny regulujące wzrost komórek, co w efekcie hamuje rozrost komórek nowotworowych. Bakteria o nazwie Lactobacillus casei ma zdolność do blokowania rozwoju nowotworów, powstających na skutek działania substancji chemicznych. A gdzie możemy znaleźć takie przyjazne bakterie? Przede wszystkim w jogurtach. Prebiotyki znajdziemy między innymi w cykorii, czosnku, cebuli, szpinaku, a nawet w bananach. Wiele firm farmaceutycznych oferuje sprzedaż probiotyków w kapsułkach. Najlepiej wybierać te z dużą ilością szczepów (co najmniej 6 różnych), oraz z dodatkiem prebiotyku (zazwyczaj inuliny), ponieważ działanie symbiotyku jest znacznie silniejsze i bardziej pozytywne dla naszego organizmu.

  1. Pomidory.
   
    Za właściwości przeciwnowotworowe pomidorów odpowiada likopen – antyoksydant z rodziny karotenoidów. Odgrywa on ważną rolę w procesie reagowania komórek na czynniki wzrostowe, które stymulują podziały komórkowe. Likopen zawarty w pomidorach zmniejsza zachorowalność na raka prostaty aż o 30%! Prawdopodobnie chroni nas także przed nowotworami jamy ustnej, przełyku, żołądka i płuc. Najlepszym źródłem likopenu nie są jednak pomidory surowe, tylko przetworzone np. ketchup, czy przecier. Aby wydobyć pozytywne właściwości pomidorów, dobrze sparzyć je przed zjedzeniem w gorącej wodzie. Warto również wspomnieć, że likopen wchłania się z tłuszczem, więc warto dodać łyżkę oliwy z oliwek do potrawy, aby zwiększyć przyswajalność likopenu.

   Jak widzimy, w naszej kuchni możemy zgromadzić całkiem sporo produktów o działaniu przeciwnowotworowym. To tylko niektóre z nich. Wprowadzając je do naszej diety na codzień, nie tylko będziemy zapobiegać nowotworom, ale także będziemy czuć się zdrowo i wyglądać młodo.