Przejdź do głównej zawartości

Niepłodność

    W ostatnich kilku latach można było zaobserwować wzrost liczby nieplanowanych ciąż. Dużą rolę

odegrały tu media społecznościowe typu Facebook, na których dochodzi do prześcigania się użytkowników w publikowaniu postów na temat nadchodzącego macierzyństwa i pojawiających się symptomów zapłodnienia. Ciąże nieplanowane były, są i będą. Jedni chcą się nią pochwalić, inni ukrywają ją tak długo, jak to tylko możliwe. Jednak co z drugą stroną medalu? Gdzie w tym wszystkim odnajdują się informacje na temat świadomego macierzyństwa? Jakże popularne są zdjęcia USG i wpisy "Jeszcze kilka dni do rozwiązania". Nie zdajemy sobie jednak sprawy, jak wiele z tych wpisów dla niektórych par jest bardzo przygnębiających. To co dla jednych jest przypadkiem, dla innych jest żmudnym staraniem. Znacie kogoś takiego, a może dotyczy to właśnie Was, że staracie się, regularnie współżyjecie i nic? 

     Coraz więcej kobiet ma problem z zajściem w ciążę, statystyki idą niebezpiecznie w górę. Szacuje się, że co szósta para kwalifikuje się do rozpoczęcia leczenia niepłodności. Im szybciej statystyki rosną, tym szybciej rozwijająca się medycyna znajduje nowe, lepsze sposoby leczenia. Metody są na wyciągnięcie ręki, jedyny warunek jaki trzeba spełnić to znaleźć profesionalną klinikę, która podejmie się leczenia i co najważniejsze potraktuje każdego indywidualnie.
     Starania o dziecko zakończone niepowodzeniem można nazwać niepłodnościa po roku regularnego współżycia bez stosowania środków antykoncepcyjnych. 20-30% przypadków to wina jednego z partnerów, natomiast coraz częściej ta nieprawidlowość dotyczy obojga. Na chwilę obecną jest to 25-40% par. Nie warto martwić się na zapas i wystawiać sobie samemu diagnozy, że nigdy nie będzie się miało dzieci.
     Wizyta w klinice pozwoli poznać powód nieprawidłowości przy zajściu w ciążę. Przyczyn może być wiele. Od prozaicznych, takich jak styl życia, czy stres po poważne stany chorobowe. Pierwszym i najważniejszym krokiem w leczeniu niepłodności jest postawienie odpowiedniej diagnozy. W tym celu wykonuje się kilka podstawowych badań. Następny krok to dobranie odpowiedniego leczenia. Tutaj rozwiązuje się zagadka dlaczego tak ważne jest indywidualne podejście do każdego pacjenta. To, co u jednej osoby może pomóc, u innej może zakończyć się brakiem jakiejkolwiek reakcji organizmu, a nawet zaszkodzić. Indywidualność z jaką podchodzi się do pacjentów zagwarantuje im przeprowadzenie tylko potrzebnych badań i nie narazi ich na zbędne procedury. Wiele cennych informacji oraz koszty leczenia niepłodności znajdą Państwo na stronie internetowej http://www.ziebaclinic.pl/nieplodnosc

Komentarze

POPULARNE POSTY

10 cech uwarunkowanych przez geny

Jeśli chcemy wiedzieć jak będziemy wyglądać w wieku dorosłym, czy na starość – wystarczy spojrzeć na swoich rodziców. I podobnie, możemy przewidzieć wygląd naszego dziecka – patrząc na siebie nasz materiał genetyczny to 46 chromosomów, z czego 23 dziedziczymy od ojca, a 23 od matki. Już w momencie zapłodnienia jesteśmy „zaprogramowani” na to jaki będziemy mieć kolor oczu, włosów, wzrost, jak duży będzie nasz iloraz inteligencji i jaki będzie nasz temperament. Mimo, iż połowę DNA dziedziczymy od ojca, a połowę od matki, nigdy dziecko nie wygląda w połowie jak tata, a w połowię jak mama. Dlaczego? Ponieważ istnieją różne warianty tych samych genów: dominujące i recesywne. Gdy w parze chromosomów odziedziczymy wariant dominujący i recesywny, wówczas dziecko odziedziczy cechę dominującą. Ale nie zawsze za nasze cechy odpowiada jeden gen. Często też warunki środowiskowe mają wpływ na to jak się zachowujemy i jak wyglądamy.

Zespół niepękającego pęcherzyka Graafa – LUF

Czym jest Zespół LUF?
    U każdej zdrowej kobiety, podczas cyklu menstruacyjnego - mniej więcej około 14 dnia, dochodzi do pęknięcia pęcherzyka Graafa i uwolnienia komórki jajowej. Wszystko sterowane jest za pomocą hormonów. Gwałtowny wzrost poziomu hormonu luteinizującego (LH), prowadzi do tzw. „luteinizacji” - pęcherzyki jajnikowe przekształcają się w ciałko żółte. A jak jest u kobiet z zespołem LUF?

„Historia dildo – od prehistorii aż do dziś”

Nie tak dawno, na naszym blogu pojawił się artykuł dotyczący najnowszych badań nad wyhodowaniem sztucznego penisa. Tak jak w tamtym przypadku sprawa była poważna, tak dziś nieco bardziej humorystycznie - zajmiemy się sztucznymi penisami, które pochodzą sprzed kilku, a nawet kilkudziesięciu tysięcy lat. A konkretnie zajmiemy się tematem erotycznych zabawek sprzed wieków.